Spacerowy niezbędnik.

  

 

Wiosna przyszła do nas w tym roku zdecydowanie szybciej niż zwykle. Od kwietnia rozpieszcza nas gorącym słońcem, niebieskim niebem i pięknie kwitnącymi drzewami.  Na palcach jednej ręki można policzyć deszczowe dni. Wreszcie! Mamy prawdziwą długą wiosnę. Wraz z nią pojawiły się długie spacery i całe dnie spędzane poza domem. Co w takim razie spakować do torby, żeby nigdy niczego nam nie zabrakło? Masę pampersów. To przede wszystkim i co jeszcze? Na pewno mokre chusteczki. To nieodzowny element chyba każdej mamy. Ja wyciera nimi wszystko. Nawet kurze w domu mi się zdarza wycierać mokrą chusteczką. 😀 Przyznaję się! Nie potrafię już bez nich żyć. 🙂 Nie wyobrażam sobie również, by w torbie zabrakło ulubionego kocyka czy otulacza na te bardziej gorące dni. Zazwyczaj mały śpi na spacerach, więc jakieś okrycie jest nam niezbędne. Zawsze mam przy sobie również krem z filtrem oraz ulubione zabawki Kubusia, jakieś dodatkowe ubranko na przebranie i deserek czy owoc na przekąskę oraz wodę do picia. W plecaku mam swoją kieszonkę, do której schowam telefon czy portfel, ulubiony balsam i szminkę do ust, okulary oraz siatkę na zakupy.

To są rzeczy, bez których nie ruszam się z domu i które ułatwiają oraz umilają nam każdy spacer. A! Prawie zapomniałam. Opakowanie plastrów na zdarte kolana czy łokcie mojego przedszkolaka. To też zawsze mam przy sobie, bo zwykle raz dziennie Szymek „przypadkiem” wpadnie, czy się potknie i zahaczy o jakąś gałąź więc co chwile mamy kontuzję. Mamy starszaków chyba wiedzą, o czym piszę. Zazwyczaj zdanie „nie rób tego” działa odwrotnie i zazwyczaj są to zdarte kolana. 🙂 A co znajduję się w waszych torbach? Piszcie w komentarzach! Jestem ciekawa. Może są jeszcze jakieś rzeczy, które i mi się przydadzą.

Miłego Dnia wam życzę! My lecimy na spacer.

 

Plecak do wózka oraz zabawki – SKIP HOP

Kocyk – LITTLE LEAF

Otulacz – MAKI MON AMI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *