Brothers.

  Jak każda mama przed pojawieniem się naszego drugiego synka na świecie miałam obawy, jak to będzie? Przecież całe moje życie toczyło się wokół tego jednego małego mężczyzny, z którym spędzałam każdą wolną chwilę, a teraz pojawi się ktoś, kto ten wolny czas mi wypełni po brzegi. Zresztą przyznajmy szczerze, Szymek to był straszny mami synuś więc obawiałam się, że będzie zazdrosny o juniora a przy tym i zły na mnie. Na szczęście moje obawy się nie sprawdziły. Z dniem, kiedy Jakub pojawił się na świecie, nasz dom wypełnił się jeszcze większą miłością, której do tej pory nie znałam i którą mogę obserwować każdego dnia z bliska. Miłością braterską, bezgraniczną i taką słodką, że przestałam sobie nawet dosładzać herbatę. Szymek pokazał mi jak dużym i odpowiedzialnym jest już chłopcem. Oczywiście czasami muszę pilnować, by z tej miłości nie zadusił juniora, ale jak na razie żadne akcje zazdrości, nienawiści u nas nie miały miejsca. Wiem, że kiedyś w końcu zaczną się kłócić, wyrywać sobie zabawki czy nawet bić (bo przy chłopcach słyszałam, że i tak bywa), ale na ten moment upajam się tymi pięknymi obrazkami, które widzę na co dzień. Nie ma dnia, by Szymek po przebudzeniu nie przywitał się z Kubą, a przed snem nie powiedział mu „dobranoc mój dzidziusiu”.  Nie ma dnia bez buziaka i przytulasa. Nie ma dnia bez miłości. A ostatnio nawet usłyszałam: „Mamuś, chce jeszcze jednego dzidziusia. Dziewczynkę taka malutka jak nasz Gucio”.  Tylko co na to tata? 🙂

 

Outfit – BOB & BLOSSOM tu

 

 

2 thoughts on “Brothers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *